AWARIA GAZOCIĄGU – TO BYŁO DO PRZEWIDZENIA

 NA SZCZĘŚCIE BEZ OFIAR – AWARIA GAZOCIĄGU – TO BYŁO DO PRZEWIDZENIA

 

Czy Gorlicom grozi wielkie BUM!!!

 

Wskutek rozszczelnienia instalacji gazowej doszło do wybuchu gazu w Jankowie Przygrodzkim,  zginęły dwie osoby, kilkanaście trafiło z obrażeniami do szpitala, zniszczeniu uległo wiele budynków. Prokuratura nadal prowadzi śledztwo mające ustalić, co było przyczyną tragedii. Jeden z badanych wątków dotyczy możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na sprowadzeniu zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach.

 

Hipotez co do  przyczyn tragedii jest kilka. Jedne mówią o wadliwej spoinie, inna o błędzie ludzkim. Według ekspertów duże straty materialne spowodowało zbyt bliskie posadowienia budynków w stosunku do istniejącego gazociągu. Przyczyna wybuchu jest nadal badana, powoływani są kolejni biegli.

 

Temat gazociągu i jego sprawności powinien być priorytetowy dla małopolskich władz, w tym gorlickich, chociażby z tej przyczyny, że biegnąca przez Gorlice, aż do Grybowa sieć przesyłowa gazu wysokoprężnego pochodzi z początku lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, dla porównania tę w Jankowej wybudowano w połowie lat siedemdziesiątych.

 

Mało tego, jak wynika z pisma rzeczoznawcy sporządzającego na wniosek Karpackiej Spółki Gazowniczej odział w Jaśle opinii, istnieją rozbieżności dotyczące przebiegu sieci gazowej między mapą sytuacyjną a ewidencyjną, co zapewne jest dużym zagrożeniem dla terenu, na którym takie przesunięcia mają miejsce, zwłaszcza przy prowadzeniu prac ziemnych.

 

W sprawie przestarzałej instalacji gazu wysokoprężnego interpelowałam w 2008 roku. Kolejny raz w tej sprawie głos zabrałam w 2011 r. po awarii nitki gazowej przy ulicy Nadbrzeżnej, której mieszkańcy przeżyli z tego powodu dramatyczne chwile, z ewakuacją włącznie.

 

Jak pokazał kolejny rok, nauka poszła w las. Do wyłożonego w 2012 roku „Projektu założeń do planu zaopatrzenia w ciepło, energię elektryczną i paliwa gazowe dla miasta Gorlice opracowanego na lata 2012 -30” oprócz mnie, nikt nie zgłosił uwag, a w planie nie uwzględniono wymiany przestarzałej sieci gazociągowej, czyli przez najbliższe siedemnaście lat gaz do naszych domów płynąć będzie zabytkową magistralą gazową, oczywiście jeżeli wcześniej nie nastąpi wielkie BUM!!!

 

 Link do artykułu o podobnej tematyce

 

FIRMY PRZESYŁOWE JAK PANOWIE NA WŁOŚCIACH”

 

INTERPELACJE – 24.02.2011 r.

 

I

 

W lutym 2008 roku zwracałam się z interpelacją dotyczącą bezpieczeństwa związanego z wiekiem gazociągu oznaczonego na mapach symbolem W/C G-250, dawniej D-250, wybudowanego w latach 1963-1965, którym przesyłany jest gaz wysokoprężny. Pytałam czy stan sieci przesyłowej i jej zabezpieczenia odpowiadają obowiązującym normom unijnym. Odpowiedź była uspakajająca, chociaż  50 lat temu, kiedy gazociąg budowano, o normach unijnych nie było mowy.

 

Awaria nitki gazowej z 8 lutego 2011 r., która miała miejsce przy ulicy Nadbrzeżnej – połączona z koniecznością ewakuacji mieszkańców – pokazała, że blisko pięćdziesięcioletnia sieć nie jest bezpieczna, dała też sygnał, że po pierwszej awarii mogą nastąpić kolejne, których skutki trudno przewidzieć. Tym razem obyło się bez ofiar. Co jednak będzie jak rozszczelnieniu ulegną inne odcinki gazociągu, w tym te z gazem wysokoprężnym?

 

Przez gęsto zabudowane osiedle Kochanowskiego, i nie tyko – sieć przesyłowa ciągnie się od Szymbarku do Glinika – przebiega gazociąg W/C G-250 z gazem wysokoprężnym.    Gazownictwo Jasielskie nie tylko nie robi nic, by dostosować rury przesyłowe do obowiązujących norm europejskich, ale na zasadzie zasiedzenie służebności przejmuje grunty prywatne i miejskie. Niedawno radni podejmowali uchwałę, zgodnie z którą zmieniano plany drogi, by odsunąć się od nieczynnej rury gazowej, której właścicielowi – P.G.N. i G. – nie opłaca się jej usunąć. Firma gazownicza oszczędza, miasto płaci.

 

Proszę o przedstawienie stanowiska władz miasta odnośnie podjęcia działań zmierzających do zobowiązania właściciela sieci gazowej, aby zapewnił bezpieczeństwo mieszkańcom Gorlic poprzez zmodernizowanie przestarzałej, niespełniającej norm unijnych sieci gazową, która jak się okazuje stanowi poważne zagrożenie.

 

Gazownictwo jako spółka w ramach własnych oszczędności naraża miejski budżet na dodatkowe koszty, a mieszkańcom ogranicza w nadmiarze prawo własności do dysponowania prywatnymi gruntami, ponieważ przejmuje je na zasadzie zasiedzenia służebności.

 

Aby na korzyść miasta i jego mieszkańców rozwiązać problem, potrzebna jest chęć współpracy ze strony gazownictwa, a nie wykorzystywanie pozycji monopolisty. Brak działań zmierzających do naprawy istniejącego stanu rzeczy może stać się przyczyną tragedii. Zamiana starych, przestarzałych rozwiązań przesyłowych na odpowiadające unijnym standardom, podniosłoby poziom bezpieczeństwa, a usunięcie nieczynnych rur, dałoby miastu i mieszkańcom prawo dysponowanie własnością gruntową.

 

Za dostarczany gaz płacimy wszyscy, jak się okazuje płacimy także za to, by Gazownictwo oszczędzało naszym kosztem, nie dając przy tym gwarancji bezpieczeństwa.

 

INTERPELACJA – 24.11.2011 R.

V 

 

W opublikowanym na internetowej stronie miasta projekcie „Planu zaopatrzenia w ciepło, energię elektryczną i paliwa gazowe dla miasta Gorlice na lata 2012 – 2027” nie ma nic na temat remontu biegnącej przez miasto, w gęsto zaludnionym terenie 47 – letniej stalowej rury gazu wysokiego ciśnienia. Jak wynika z przedstawionego planu przez następne 16 lat gazownictwo planuje jedynie przyłącza – czyli nastawione jest na zysk. Co z bezpieczeństwem mieszkańców?

 

 

INTERPELACJE- LISTOPAD 27.11.2013

 

I

 

W latach 2008 i 2011 składałam interpelacje dotyczące biegnącego przez gęsto zaludnione tereny miasta wybudowanego w latach 1963 – 1965 gazociągu wysokoprężnego. W tej sprawie zgłaszałam też uwagi do Planu Energetycznego dla miasta Gorlice, opracowanego na lata 2012 – 2030, w którym nie uwzględniono wymiany przestarzałej instalacji gazowej. W związku z tragedią, jaka była udziałem Jankowa Przygrodzkiego, proszę o informację na temat działań władz miejskich podjętych w celu zapewnienia mieszkańcom bezpieczeństwa, by tragedia Jankowa, nie stała się też ich udziałem, tym bardziej, że gazociąg, który stał się przyczyną nieszczęścia wybudowano w 1973, ten biegnący z Glinika do Szymbarku jest o dziesięć lat starszy. Jak się okazuje standardowe monitorowanie prowadzone przez gazownictwo nie daje gwarancji bezpieczeństwa, w 2011 roku przekonali się o tym ewakuowani z powodu awarii rury gazowej mieszkańcy ulicy Nadbrzeżnej.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.