„Memento mori” – słów kilka w sprawie cmentarzy

Brak miejsc pochówku zaczyna być w Gorlicach narastającym problemem. Pojawiają się koncepcje zastępcze, ale te, z słusznych powodów, budzą protesty. Realizacja nagrodzonego projektu cmentarza w Sokole oddala się w czasie, bo Agencja Nieruchomości Rolnych nie przekazuje Gorlicom działek w Sokole, gdzie nowy cmentarz ma być usytuowany. W tym samym czasie władze miejskie prowadzą z Agencją spór sądowy o zapłatę Agencji kilkuset tysięcy za zbycie przed ustawowym terminem działek w Małastowie. Czy jedno z drugim ma coś wspólnego, trudno powiedzieć. Jedno jest pewne, już niedługo nie będzie gdzie chować zmarłych.

 

 

Znany hiszpański pisarz Carlo Frabetti napisał: „Nie rozumiem, czemu ludzie boją się cmentarzy. Tak naprawdę to jedyne miejsce, którego mieszkańcy nie mogą nikomu zrobić krzywdy”.

 

Niestety, zgodzić się z tym stwierdzeniem można tylko częściowo. Prowadzone od lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku badania potwierdziły, że lokalizacja cmentarza ma istotny i niekorzystny wpływ na środowisko przyrodnicze i stanowi zagrożenie dla blisko mieszkającej ludności. Przed sąsiedztwem umarłych muszą się bronić mieszkańcy Gorlic z okolic Stróżowskiej.

 

Grupa ponad dwustu osób złożyła na ręce burmistrza, pana Witolda Kochana, protest przeciwko planom rozbudowy cmentarza komunalnego, bowiem, jak twierdzą, spowoduje to drastyczne zmniejszenie granicy między światem żywych i umarłych. Szczególne obawy mieszkańców budzi fakt, że na miejsca planowanych pochówków przeznaczone jest zbocze wzniesienia o cechach osuwiskowych, sąsiadujące z terenem podmokłym. W swojej petycji zainteresowani powołują się na rozporządzenie ministerialne, w którym zapisano: „teren pod cmentarz powinien być zlokalizowany w sposób wykluczający możliwość wywierania szkodliwego wpływu cmentarza na otoczenie”. Trudno się dziwić sąsiadom nekropolii, że obawiają się o bezpieczeństwo swoje i rodzin. W Gorlicach nie wykonywano badań dotyczących oddziaływania cmentarza na środowisko i życie mieszkańców. Miasto nigdy o taką ekspertyzę nie występowało.

 

Przy okazji wspomnianego protestu, pojawia się pytanie, co z budową cmentarza przy ulicy Dukielskiej. Rozpisany w 2011 roku konkurs, na opracowanie koncepcji jego budowy, wygrała Pracownia Architektoniczna Brataniec. Nagroda za I miejsce wynosiła 18 tysięcy, a jako bonus dodano zaproszenie do negocjacji w trybie zamówienia z wolnej ręki na wykonanie pełnej dokumentacji projektowej obejmującej I etap budowy. Zdobywca II nagrody otrzymał 12 tysięcy, trzecie miejsce gratyfikowano sumą 6 tysięcy złotych. Konkurs rozstrzygnięto, projekt wybrano, nagrody wypłacono, tylko, jak się okazuje, nie ma gdzie zrealizować zaplanowanej i wyrysowanej inwestycji, bo wskazano ją na terenie nienależącym do Miasta.
 
Z pytaniem „co dalej”? do Agencji Nieruchomości Rolnej i Burmistrza zwróciła się redakcja „Echa Gorlic”. W odpowiedzi udzielonej przez Agencję czytamy: „Zgodnie z obowiązującą umową, brak jest na dzień dzisiejszy podstaw prawnych do przekazania nieodpłatnie jednostce samorządu terytorialnego nieruchomości objętych umową dzierżawy (…) Oddział Terenowy w Rzeszowie przekaże Miastu Gorlice teren pod budowę cmentarza komunalnego po protokolarnym przejęciu od dzierżawcy w/w działek i przesłaniu przez Miasto Gorlice brakującej dokumentacji ”. Jak wynika z cytowanego fragmentu teren, o który ubiega się Miasto, jest obecnie dzierżawiony. Czy władze Gorlic takiej wiedzy nie miały i nie mają? Rzecznik Burmistrza pan Krzyszycha w tej samej sprawie odpowiedział: „Burmistrz kilkakrotnie podejmował interwencje w Agencji Nieruchomości Rolnych w sprawie działek przy ulicy Dukielskiej. Ostatnio, prowadzone pod koniec kwietnia rozmowy, dają większe pole do optymizmu. Są wstępne deklaracje Agencji o odstąpieniu tych działek”. Z pisma Agencji jasno wynika, że „Rozmowy w sprawie lokalizacji cmentarza na gruntach Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa położonych w mieście Gorlice, obejmujących działki (….) prowadzone były pomiędzy Miastem Gorlice i Oddziałem Terenowym w Rzeszowie od czerwca 2013 r”. Co pocieszające, czytamy dalej: „ (…) Agencja Nieruchomości Rolnych nie odmawia nieodpłatnego przekazania Gminie Gorlice nieruchomości położonej przy ulicy Dukielskiej ok. 9 ha, planowanej pod budowę cmentarza komunalnego”, jedynie warunkuje to koniecznością zakończenia wcześniej zawartej w 1995 r. z kimś innym umowy dzierżawy: „Agencja nie może rozwiązać umowy dzierżawy ani wyłączyć z niej jednostronnie część gruntów objętą umową, bez zgody dzierżawcy”.

 

Jak to możliwe, że władze miejskie, zaplanowały i wydatkowały pieniądze na projekt nekropolii usytuowanej na gruntach, których nie były i nie są właścicielem. Odpowiedź na pytanie, kto zaspał w sprawie miejsc wiecznego spoczynku, zawarta jest w prowadzonej w tym temacie korespondencji.

 

Nie mniej w kontekście cytowanych wyjaśnień, trudno zrozumieć, skierowaną przez Burmistrza na kwietniowej sesji rady miasta, prośbę do radnych, żeby wsparli jego pismo do Agencji, co rada zresztą jednogłośnie zrobiła. A oto fragment pisma popartego przez radnych:
„(…)nasze starania w tym zakresie trwają już od roku 2006 r. i obecnie jesteśmy przygotowani pod względem finansowym i technicznym do realizacji tej inwestycji. Zmuszeni jesteśmy również do niezwłocznego przystąpienia do budowy nowego cmentarza komunalnego, gdyż obecnie użytkowany cmentarz w ciągu najbliższego roku całkowicie się wypełni. Teren o który ubiegamy się jest własnością Skarbu Państwa i jest przeznaczony na ten cel w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Miasto Gorlice nie posiada innego odpowiedniego terenu dla budowy cmentarza, dlatego też zwraca się o nieodpłatne przekazanie takiego gruntu z zasobu gruntów rolnych Skarbu Państwa, zgodnie ustawą o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa(…) chodzi o teren o powierzchni 9 ha. W toku naszych starań o pozyskanie terenu Miasto Gorlice wydatkowało środki finansowe, realizując (w większości w uzgodnieniu z ANR) szereg niezbędnych czynności, takich jak: podziały geodezyjne terenu, wyceny, badania geologiczne gruntu, koncepcja programowo – przestrzenna. Przekazane przy wniosku dokumenty w naszym przekonaniu są kompletne i wyczerpujące do podjęcia przez Agencję Nieruchomości Rolnych decyzji o przekazaniu terenu pod cmentarz. Prosimy o przyspieszenie realizacji naszego wniosku, tak aby w terminie jak najszybszym można było przystąpić do realizacji tak pilnej i ważnej dla Miasta Gorlice inwestycji.”

 

Czytając przedstawioną korespondencję odnosi się wrażenie, że Burmistrz nie wie, o co chodzi Agencji, a Agencja nie rozumie pism burmistrza. Z korespondencji z ANR wynika jasno, że będzie mogła oddać Gorlicom ziemię pod cmentarz, jak skończy się termin dzierżawy i jak Burmistrz uzupełni potrzebną dokumentację. Z pisma Burmistrza wynika natomiast, że cała dokumentacja została przekazana. Wydaje się, że Burmistrz nie przyjmuje do wiadomości faktu dzierżawy, którą związana jest Agencja. Trudno zgadnąć, gdzie tkwi prawdziwy problem wzajemnego niezrozumienia. Korespondencja jest prowadzona w języku polskim. Ja rozumiem oba teksty, urzędnicy widać nie.

 

Tak czy inaczej mamy poważny problem z miejscami pochówku i trzeba go jak najszybciej rozwiązać. Ze wielu względów nie należy jednak tego robić sytuując miejsca grzebalne na terenie osuwiskowym i podmokłym, położonym w centrum miasta i w bliskim sąsiedztwie żyjących. Żyjmy i dajmy żyć innym, pamiętając przy tym, że prędzej czy później znajdziemy się po drugiej stronie zaistniałego problemu.

 

 

1 Comment

  1. Jan M. pisze:

    no tak znów problem .Nie wiem czym to idzie – ale cokolwiek w tym mieście chciało bu sie załatwić to zaraz urasta do dużego problemu .Nie ma chęci pomocy od strony urzędnika – Interpelacji przepisów na korzyść petenta .Tylko jak urzędnik stworzy z niczego problem to jest w jego przekonaniu wreszcie osiągnięty cel.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.