Mandat do wygaszenia, uzasadnienie utajnione

 

Drodzy Czytelnicy, redakcja „Echa Gorlic” zobowiązała się do monitorowania i dzielenia się wiadomościami dotyczącymi mandatu radnej Marioli Migdar. Rzecznik Prasowy Wojewody Małopolskiego przekazała oficjalne stanowisko w sprawie. Pani Monika Frenkiel napisała:

 

„(…) Wojewoda Małopolski zwrócił się do Rady Miasta Gorlice z prośbą o podjęcie niezwłocznych działań zmierzających do podjęcia uchwały o stwierdzenie wygaśnięcia mandatu radnej Marioli Migdar. W ocenie wojewody pani Mariola Migdar pełniąc funkcję prezesa zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej w Gorlicach oraz pozostając radną naruszyła art. 24 f ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 roku o samorządzie gminnym.”

 

 

O komentarz zwróciliśmy się do radnej Alicja Nowak, która szukając odpowiedzi we własnej sprawie, (przypominamy: Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej, której prezesem jest pani Migdar odmówił radnej prawa kandydowania do rady nadzorczej Spółdzielni, powołując się właśnie na artykuł 24f, który ma charakter antykorupcyjny), musiała skonfrontować zapisy ustawy z sytuacją pani Migdar, która będąc też radną, pełni funkcję prezesa i zarządza mieniem Spółdzielni, której członkiem jest Gmina Miejska Gorlice.

 

Co sądzi pani o decyzji Wojewody?
 

Od początku uważałam, a decyzja Wojewody to potwierdza, że radna naruszyła zapisy ustawy o samorządzie gminnym, której celem jest zapobieganie korupcji. Spółdzielnia, którą pani Migdar zarządza, wynajmowała od gminy lokal użytkowy, a to stanowi podstawę do wygaszenia mandatu, podkreślić należy, że prawnie obojętna jest wartość mienia komunalnego wykorzystywanego na tego typu działalność. Gabinet lekarski, sala gimnastyczna nawet nieodpłatne udostępnianiana radnemu, daje podstawy do wygaszenia mandatu. Oczywiście każdy taki przypadek należy rozpatrywać indywidualnie, jak to miało miejsce w przypadku radnej Migdar. Podstawy, by rozpocząć procedury sprawdzające były, co stwierdził Wojewoda, a czego – z niejasnych przyczyn – nie chciała podjąć się Rada Miasta. Pomimo, iż miała taki prawem przewidziany obowiązek.

 

Jak Wojewoda uzasadnia swoją decyzję?
 

Nie wiem. Przewodniczący rady Bogdan Musiał odmówił mi możliwości zapoznania się z pismem, którego adresatem jest Rada Miasta Gorlice. Odpowiedź Wojewody do Urzędu wpłynęło 10 grudnia, 12 dotarła do Biura Rady, jednak – jak mi powiedziano – Przewodniczący się z nim oficjalnie nie zapoznał – wnioskować można, że nieoficjalnie zna jego treść – nie wydał też dyspozycji komu odpowiedź można pokazać, więc ja jako pojedyncza radna takiego prawa – zdaniem jego i urzędników miejskich – nie mam. Przyznam, że dotąd sądziłam, że radny jest częścią Rady, widać się myliłam. Wygląda na to, że w Gorlicach „radny” to rzeczownik zbiorowy, który równa się 21 osób, no cóż, lokalna demokracja rządzi się swoimi prawami.

 

Jak Przewodniczący uzasadnił odmowę?
 

Podobno radni z pismem Wojewody zostaną zapoznani podczas sesji. Intrygujące jest pytanie, dlaczego dopiero wówczas? Sekretarz Miasta, którą poprosiłam o wgląd do pisma, też mi odmówiła, w uzasadnieniu napisała, że do Urzędu wpłynął tylko jeden egzemplarz, na marginesie dodam, że Urząd dysponuje urządzeniami do kopiowania, stwierdziła, że adresowany jest do Rady Miasta, a nie pojedynczego radnego. Dla mnie to oczywisty znak, że w piśmie jest „coś”, czego Przewodniczący, który opóźniał procedury wyjaśniające, a także nie przekazywał, badającemu sprawę Wojewodzie, pełnej informacji, w tym tej najistotniejszej, bo dotyczącej wykorzystywania przez Spółdzielnię Mieszkaniową mienia komunalnego, ma powody, by jak najdłużej wstrzymywać udostępnienie opinii publicznej zastosowanej w piśmie argumentacji, która doprowadziła do decyzji o wygaszeniu mandatu.

 

Jak dalej będą wyglądać procedury?
 

Z przesłanego komunikatu wynika, że Wojewoda zobligował Radę Miasta do wygaszenia mandatu, co zobowiązuje Radę do przyjęcia uchwały potwierdzającej jego nieważność z mocy prawa. Może być tak, że Rada nie stanie po stronie prawa i decyzję Wojewody odrzuci, wówczas Jerzy Miller zrobi to za radnych. Domyślać się można, że cała procedura za pośrednictwem kruczków prawnych będzie przeciągana w czasie – chociażby ze względów finansowych.

 

Jak to ze względów finansowych?
 

Przecież to proste. Im dłużej uda się przeciągać postępowanie i odwlekać ostateczną decyzję, tym dłużej radny korzysta z wszystkich uprawnień jakie daje mu mandat, z dietą włącznie. Przypomnę tylko, iż sprawa na obradach Rady Miasta Gorlice stanęła w czerwcu tego roku. Tak więc przez pół roku robiono wszystko … aby nic nie zrobić.

 

Rozumiem, że niezależnie jak radni zagłosują to Mariola Migdar nadal będzie uczestniczyć w pracach Rady Miasta Gorlice, czyli będzie głosowała i pobierała dietę?
 

Tak, chyba, że honorowo zrezygnuje z prawa do odwołania.
 

Będzie dalej pełniła funkcję wiceprzewodniczącej?
 

Przyznam, że nie wiem, jak w takiej sytuacji stanowią przepisy, ale uważam, że skoro Wojewoda stwierdził naruszenie przepisów antykorupcyjnych, to Rada powinna panią Migdar z tej funkcji odwołać, przynajmniej tyle dla praworządności powinni zrobić reprezentanci gorlickiej społeczności.

 

Dziękuję za wyjaśnienie naszym Czytelnikom wszystkich zawiłości sprawy.
 

OD REDAKCJI:
 

Nawiązując do wypowiedzi Wojewody, który wezwał Radę do podjęcia niezwłocznych działań zmierzających do podjęcia uchwały stwierdzającej wygaśnięcie mandatu, sądzić należy, że stanie się to na grudniowej sesji. W styczniowym numerze zobowiązujemy się przedstawić naszym Czytelnikom stanowisko całej Rady Miasta Gorlice, a także stanowiska poszczególnych radnych wraz z ich uzasadnieniem.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.