LEGENDY GORLICKICH DZIECI 3.

 

Lew i klucze do szczęśliwego życia

 

Autor: Ania Grądalska, klasa 4

 

 

Ania Grądalska

Ania Grądalska

 

Dawno, dawno temu u podnóża Beskidu Niskiego żył lud dumny i pracowity. Mężczyźni zajmowali się polowaniem i uprawą roli, zaś kobiety szyły, gotowały i wychowywały dzieci. Żyli spokojnie, aż do chwili gdy złe plemiona zamieszkujące góry zaczęły ich napadać. Palili domy, zabierali mężczyzn do niewoli, rabowali zapasy, żywności i zwierzynę.

 

W osadzie żył lew, który był przyjacielem ludzi i nigdy nikomu nie zrobił krzywdy. Nikt nie wiedział skąd się tu wziął i dlaczego tak ufał ludziom. Wiele rozumiał i wiedział, że mieszkańcom osady dzieje się krzywda.
 

Gdy plemię gór szykowało się znowu do napaści, lew postanowił pomóc mieszkańcom osady i użyć klucza, który kiedyś otrzymał od swojego ojca-Króla Puszczy. Klucz otwierał drzwi do podziemnych korytarzy, które znajdowały się pod górami i prowadziły do nowego spokojnego życia, gdzie nie było przemocy, zła i nienawiści. Lew zebrał ludzi z całej osady i ruszyli w drogę. Zobaczyli srebrne drzwi, które z łatwością otworzyli kluczem. Znaleźli się w ciemnym, zimnym korytarzu, który dzielnie pokonali. Nie były to jednak jedyne drzwi i jedyny korytarz do pokonania. Przed nimi pojawiły się kolejne, które mieli otworzyć.
 

Nagle coś zaszumiało i przed nimi ukazał się duszek. W ręce trzymał lśniący złoty klucz. Lew wyciągnął łapę, aby go schwytać, jednak duszek był szybszy i nie dawał za wygraną:
 

– Cóż mam zrobić, abyś oddał mi klucz – rzekł zrezygnowany.
 

– Zabierz mnie ze sobą i bądź moim przyjacielem na dobre i na złe- rzekł duszek.
 

Dla lwa nie było to problemem, ponieważ nie wyobrażał sobie życia bez przyjaciół.
 

– Wskakuj na mnie i otwieraj drzwi – rzekł lew. Duszek otworzył wrota i wszyscy szczęśliwie przedostali się do drugiego korytarza. Szli już wolniej, bo zmęczenie dawało o sobie znać, ale nadzieja na lepsze spokojniejsze życie dodawała im sił.

– To koniec wędrówki – pomyśleli. Przed sobą zobaczyli przepiękne łąki, bystre strumienie i mnóstwo leśnej zwierzyny.
 

Po kilku latach puste pola zapełniły się domami, powstały zagrody, pola uprawne i ludzie żyli spokojnie i szczęśliwie. Miasto to nazwano Gorlicami, a w herbie pojawił się lew z dwoma kluczami, którymi otworzył drzwi do szczęśliwego życia.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.