Lwowska powtórka z literatury i sztuki

 

„W czyjem sercu miłość tleje,
I nie toczy go zgnilizna,
W tego duszy wciąż jaśnieje:
Bóg, rodzina i ojczyzna!” 
 

Władysław Bełza – wiersz „Co kochać?”
 

Polska historia Lwowa odzwierciedla się w jego architekturze. Wpisują się w nią przepiękne kamienice, pomniki, a także i groby na Cmentarzu Łyczakowskim. Wśród wielu polskich nazwisk odnaleźć można te znane z historii literatury i sztuki.

 

Adam Mickiewicz ma na Starym Mieście swój pomnik. Kolumna zaprojektowana przez profesora Politechniki Lwowskiej Antoniego Popielę odsłonięta została w 1904 roku, jest to chyba jeden z najpiękniejszych pomników upamiętniających wielkiego romantyka.

 

Na Starym Mieści ma też swoje miejsce Nikifor, polski artysta prymitywista, samotnik, który nigdy we Lwowie nie był, jednak za sprawą znanego ukraińskiego malarza Romana Turyna i tam znalazł wielbicieli swojej twórczości. Dwumetrowy pomnik przyciąga turystów, tym bardziej, że z jakiegoś powodu powstała legendę mówiącą, że kto złapie Nikifora za nos, ten wróci do Lwowa.

 

Spacer alejkami Cmentarza Łyczakowskiego porównać można do kartkowania ilustrowanej historii literatury i sztuki. Wśród grobowców będących prawdziwymi dziełami sztuki we wiecznym śnie pogrążeni są między innymi: Maria Konopnicka, Gabriela Zapolska, Seweryn Goszczyński, malarz Artur Grottger, Władysław Bełza autor „Katechizmu dziecka polskiego”. Tam też znajduje się grób mickiewiczowskiego Ordona. Pierwowzór przeżył znacznie dłużej niż jego literacki „bliźniak”, o którego duszy Mickiewicz pisał:

 

„Tam zagrzebane tyluset ciała, imiona;
Dusze gdzie? nie wiem; lecz wiem, gdzie dusza Ordona.
On będzie patron szańców! Bo dzieło zniszczenia
W dobrej sprawie jest święte, jak dzieło tworzenia:”

 

Wzgórza Wuleckie to miejsce mordu dokonanego na profesorach uczelni lwowskich. W nocy z 3 na 4 lipca 1941 roku zostali wraz z rodzinami, przebywającymi u nich gośćmi, lokatorami aresztowani, a następnie rozstrzelani przez Einsatzkommando zur besonderen Verwendung pod dowództwem Brigadeführera dr Karla Eberharda Schöngartha. Jednym z zabitych był Tadeusz Boy –Żeleński, który przebywał z wizytą u przyjaciół. Jego nazwisko widnieje wśród nazwisk pomordowanych.

 

 

4 Comments

  1. barbara pisze:

    Wszystko ładnie i pięknie tylko brakuje mi tu czegoś co dla Gorliczan powinno być najważniejsze tj. odwiedzin grobu Wojciecha Biechońskiego , byłego burmistrza Gorlic.

  2. anowak pisze:

    Nam też brakowało, ale nie trafiliśmy :-(

  3. Freespirit pisze:

    Ładne zdjęcia:)

  4. barbara pisze:

    Na you tube jest film jak dość do Grobu Biechońskiego pod hasłem Biechoński to parę metrów od Grobowca Konopnickiej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*